OneStep – zakupy via SMS
Posted: Wrzesień 19th, 2009 | Author: balawejder | Filed under: Inne, Sklepy | Tags: agora, axel springer, burda, e-commerce, edipresse, empik, helion, onestep, sms, świat książki, zakupy sms | No Comments »Powiem Wam, że w tym roku jest to jeden z lepszych pomysłów e-commercowych, które wystartowały w naszym pięknym, nowoczesnym kraju nad Wisłą. Tak uważam. Metoda zakupów prosta, w zasadzie znana od lat z Heliona czy Świata Książki. Katalog Świata Książki był w skrzynce pocztowej, a Helion na swojej ostatniej stronie zachęca do SMS’owych zakupów kolejnych pozycji z oferty. W podobny sposób działa OneStep – otwieram gazetę, przeglądam reklamy i zamawiam to co widzę.
Jak to działa ?
Wysyłasz SMS’a z kodem widniejącym przy produkcie w gazecie i dostajesz po kilku dniach swój produkt.

A jak to wygląda ?
W większości gazet takich wydawnictw jak Axel Springer, G+J, Edipresse, Burda, Agora i Media Point Group będzie można znaleźć tzw. OneStep kody do produktów, które można zamówić przeglądając gazety w oczekiwaniu na dentystę czy fryzjera. Nawet z numerów archiwalnych.
Tak to będzie wyglądać….
albo tak

Pomysłodawcami są Polacy, ewidentnie nie oderwani od łopaty skoro już na starcie swój pomysł opatentowali w Stanach Zjednoczonych. Jak twierdzą w notce prasowej jest to unikalny pomysł technologiczny na skalę światową. Nie wiem, nie widziałem w środku, ale pewnie tak jest. Firma pozyskała inwestora o którym nie chce pochwalić prasie pisanej ( jeżeli ktoś wie, który to fundusz to poproszę w komentarzach, bardzo mnie to interesuje
) Ekipa wykształcona, z doświadczeniem w biznesie i jak widać skuteczna, bo podczas czwartkowego przeglądu prasy w Traffic’u znalazłem ich chyba w 3 albo 4 gazetach. Pogratulować.
Myślę, że OneStep odniesie sukces bo :
- ma ogromny zasięg, żaden sklep internetowy nie ma oglądalności takiej jaki mają nakład ( lub lepiej czytalność ) 4 pierwsze z brzegu czasopisma dla kobiet ( a przypomnijmy, że np. tylko czasopism dla kobiet jest w PL kilkadziesiąt )
- ludzie lubią gadżety, nowości. Wierzą prasie. I są leniwi. Nie ma tu żadnego logowania, ani surfowania, chociaż z drugiej strony nie ma przyjemności samego łażenia po sklepach, co kobiety uwielbiają, a ja wręcz nienawidzę.
- cena – można pozwolić sobie na wysokie ceny, wręcz z sieci handlowych, wątpię żeby czytelnicy sprawdzali przed zakupem jakie ceny mają inne sklepy.
- target – ktoś kto nie ufa zwykłym sklepom internetowym, albo ktoś kto jeszcze nie kupował w internecie szybciej się przekona do takich zakupów niż w sieci, choćby ze względu na zaufanie i markę swojego ulubionego czasopisma. No przecież moja Viva czy mój Glamour mnie nie oszuka. Gorzej jeśli przypadkiem jakaś paczka zaginie albo nie dotrze, wtedy znając sposób myślenia niektórych klientów z internetu to gazeta będzie słuchać przez telefon bluzgów i wyzwisk. ( vide. oszukani klienci na allegro.pl -> kto słucha ? allegro.pl ) .
- biznes jest nazwijmy to jednorazowy, lub jednoosobowy – wolumen czasopism jest ograniczony i wygrywa ten który jest pierwszy. Wątpię, żeby któraś z gazet chciała współpracować z dwoma firmami dystrybucyjnymi jednocześnie. Trochę pracy edytorskiej trzeba jednak poświęcić, aby czytelnik mógł sobie zamówić książkę czy kosmetyk, a im więcej takich kontrahentów tym więcej zabawy. Na literówki tu też nie ma miejsca.
- wątpię też, żeby któreś z wydawnictw chciało skopiować pomysł, chyba, że Agora, która ostatnio rodzi różnego rodzaj e-commercowe projekty. Zresztą gdyby tak się jednak stało nic by nie ugrała raczej w Axlu.
- wątpię również, żeby któreś z wydawnictw chciało się bawić w przewalanie towaru, nawet Agora w swoim e-biznesie komukomu.pl wyręcza się logistycznie firmą Action S.A.
Inna kwestia. Gazety drukowane o czym szumią całe tzw. nowe media powoli padają jak muchy. Przyczyn jest wiele, ale o tym nie teraz, zresztą już wszyscy o tym pisali m.in. Jacek Gadzinowski czy Krzysztof Urbanowicz. Nakłady spadają na łeb na szyję ( Dziennik, spadek o 56% od debiutu) , reklamodawcy szukają bardziej efektywnych miejsc do emisji swoich reklam ( internet, tv ) , wydawnictwa zwalniają pracowników ( Agora niedawno zwolniła 50 osób), tytuły są likwidowane ( Gazeta Niedzielna
, Next, Dziennik, Życie*, itd. itd.).
I taki projekt jak OneStep jest dla samych wydawnictw świetnym sposobem na dodatkowy pieniądz. Czegóż chcieć więcej. Wcale bym się nie zdziwił gdyby ekipa OneStep zbytnio nie musiała prosić wszystkich dużych wydawnictw o współpracę w tym zakresie. Czy za prowizję od sprzedaży, czy za stałą opłatę, czy w innym nieznanym mi modelu rozliczeniowym zawsze to jest dodatkowy przychód dla gazety drukowanej, która większą kasą aktualnie raczej nie śmierdzi, a już od dawna jest bardziej katalogiem reklamowym niż źródłem informacji. Raz dostają pieniądze od producenta, dystrybutora, którego lansuje na swoich stronach, a tu być może jeszcze zarabi na sprzedaży produktów.
Wracają do fryzjera. Byłem w piątek i ze sterty gazet leżących w poczekalni przejrzałem kilka. Nie wszystko da się jednak sprzedać OneStepem, do takiego wniosku niestety doszedłem, jest jednak różnica czasoprzestrzenna między tym o czym pisze gazeta, a dostępem rzeczywistym do tychże materiałów/produktów.
- Film – gazety o filmie prezentują raczej zapowiedzi, aktualny repertuar w kinach i raczej marne szanse, aby te filmy można było już kupić na DVD. Pozostają odgrzewane kotlety i szlagiery sprzed kilku lat/miesięcy ( np. Gran Torino dopiero teraz wchodzi do sprzedaży na DVD).
- Książki – podobna sytuacja, ale lepsza niż w przypadku filmów. Zapowiedzi zazwyczaj są już w księgarniach i na stockach hurtowni księgarskich.
- Gry – lepiej, niż filmy, również muzyka. Można będzie pohandlować na bieżąco nowościami. Chociaż nie na długo, bo coraz więcej ludzi kupuje muzykę ( będzie kupować ) muzykę prosto do swoich AjFonów.
- Kosmetyki – nie wiem, nie znam się na tym, nie używam kremów ani odżywek, więc trudno mi stwierdzić czy krem z ceramidami Q10 z aktualnej Pani Domu można już kupić w sklepach.
Na początek OneStep chce sprzedawać książki, płyty, gry i filmy. A ja bym chciał coś więcej. W gazetach dla facetów, których i tak nie czytam, można znaleźć broń, gadżety, nowe modele telefonów, fajne fury i inne lansiarkie produkty dla geeków i lanserów. Bardzo byłbym rad gdybym podczas następnej wizyty u fryzjera, w aktualnym CKM’ie mógł sobie zamówić najnowszy model telefonu Nokia, czy spadochron survivalowy dla prawdziwych twardzieli. Są też przecież gazety dla deskorolkarzy, narciarzy i audiofilów. Części komputerowe w gazetach typu Komputer Świat, routerki, karty graficzne, zegarki, czy nawet krawaty. Miksery w gazetach o gotowaniu, audio, video, sprzęt fotograficzny itd. itd. W zasadzie wszystko tak można sprzedać, nawet ubranka dla dzieci. Lol.
Jak twierdzi Jakub Zajdel na duży ruch są przygotowani.
„..Produkty zamawiane za pośrednictwem OneStep gromadzone są w specjalnym centrum magazynowym i fulfilmentowym, które znajduje się w Warszawie. Jest to nowoczesny obiekt, który jest przygotowany do realizacji do 10 tys. wysyłek dziennie.OneStep posiada również własne samochody dostawcze, które mogą odbierać i odwozić towar z magazynów…”
można dojść do wniosku, że nastawiają się duży ruch.
Nie wiem kto jest tym tajemniczym inwestorem i jakie ma zapasy, ale patrząc z punktu widzenia ryzyka bałbym się szczególnie Empiku. Czasem wystarczy mieć kilka milionów więcej, żeby wygryźć młodych ambitnych z interesu. Empik ma wszystko w dodatku z tego co pamiętam to ma wyłączność na dystrybucję większości tych droższych kosmetyków. Poczekamy zobaczymy.
Siedzą dwie ciocie z wózkami na placu zabaw i wysyłają SMS’y bynajmniej nie do swoich kochanków, tylko do najnowszego numeru magazynu Dziecko. Tego życzę temu Państwu

Possibly Related Posts:
- coming out w e-commerce
- Czego życzy branża branży e-commerce w 2010 roku ?
- Jak działa prasa w PL na przykładzie Agito.pl
- sklepzezdjeciami.pl
- iStore z Allegro ma niezakodowane hasła
Wysyłasz sms -> akceptujesz cenę -> płacisz przy odbiorze . A to faktycznie zaawansowana technologia, od razu będą znać adres
Wyobraźcie sobie sytuację, że ktoś chce fv na inny adres niż wysyłki i ma jeszcze jakieś uwagi do zamówienia
A tak serio to pomysł całkiem fajny tylko całość będzie musiała działać jak żyleta, klienci mają najczęściej miliard pytań, nie lubią szukać, czytać i się domyślać. A jak tu napisać, żeby kurier był w konkretnym przedziale czasowym czy dopytać czy na pewno towar będzie do końca tygodnia bo to prezent. Nie wiem czy jakiekolwiek pieniądze będą w stanie „upraktycznić” ten ciekawy mimo wszystko pomysł.
Doczytałem na ich stronie, że oddzwania konsultant przy pierwszych zakupach, żeby zapisać dane. Wszystko pięknie tylko to znowu ceny będa faktycznie kosmiczne a skoro telefon jest jedyną możliwością kontaktu to będa potrzebować bardzo sprawnej infolinii, najlepiej całodobowej. Nie wiem czy w ogóle w Polsce istnieje grupa odpowiednich dla nich odbiorców. Wystarczy zwrócić uwagę co np Agito robi z infolinią, a co takiego? Ukrywa ją
i na pewno nie chodzi o to, że nie chcą więcej zarobić.
Nie wiem co tu patentować. Przecież to jest g…. a nie wielka technologia. Wytłumaczcie mi proszę czym to się różni od znanej od lat metody zamawiania z katalogów wysyłkowych, gdzie się po prostu dzwoni i zamawia? A już najbardziej śmieszy mnie ta duma z faktu, że jest to ich własny pomysł i własnoręcznie opatentowana technologia – ludzie litości!!! To jest koncepcja, nie twierdzę, że nie trafna, ale:
- nie jest to nic nowego
- nie ma w tym żadnej technologi
- reasumując – pomysł równie zaawansowany i nowatorski co otworzenie kolejnej kawiarni, tyle że w dobrej lokalizacji.
zgadzam się z Pawłem, jaka tu innowacja
fajny pomysł na gadżet i okazję do notek PR-owych dla istniejącego e-sklepu, a nie wielki biznes
czytam gazety, w których się pojawiają, zamawiam w necie, mam telefon GSM, umiem wysyłać SMS-y – wniosek – jestem w ich targecie
i za nic nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji kiedy odczuwam potrzebę skorzystania z tego serwisu. jeszcze asortyment totalnie chybiony – żeby się kopać z merlinem i empikiem potrzeba coś więcej niż gadżeciarskiego pomysłu
Różnica pomiędzy sms a dzwonieniemjest teoretycznie taka, że kiedy jesteś już zarejestrowany u nich w systemie to wystarczy, że wyślesz sms z kodem i towar będzie u Ciebie za x czasu bez dodatkowego gadania. A dlaczego mimo wszystko uważam, że to raczej nie będzie tak super działać napisałem wyżej.
Pomysł fajny. A propos pytania o inwestora – jest nim Tar Heel Capital (www.tarheelcap.com), tak przynajmniej twierdzi ich investment officer Andrzej Różycki (www.goldenline.pl/andrzej-rozycki4) na forum start-ups na GL. W KRS nie ujawniony jak na razie.
Napisałem, że chciałbym wdrożyć tę usługę u siebie i powiedzieli mi, że nie są zainteresowani współpracą
dziwia mnie troche powyzsze komentarze, zastanawiam sie skad w Was takie negatywne nastawienie do projektu?!
ja kupilem u nich „Smak miodu” i wszystko odbylo sie rzeczywiscie, tak jak oni to zapewniaja.
rejestracja danych trwala okolo 2-3min, podalem adres dostawy oraz maila (mail nie jest obowiazkowy) i juz, to wszystko co jest potrzebne do wysylki. za okolo 24h mialem juz ksiazke w domu, wiec chyba wszystko bylo tak, jak to powinno wygladac?! podobno nastepne zamowienie maja sie odbywac juz tylko za pomoca sms-a. mysle ze to super pomysl, prosty, wygodny i co najwazniejsze tani!!! uwazam ze z czasem moga stac sie powazna konkurencja dla empiku lub merlina, a o allegro juz nie wspomne…!!!
pozdrawiam Was
Marcin (zadowolony klient:P)
z tym ze jak napisal REBIS jezeli utarte firmy zrobily by taki dodatek do swoich uslug co stworzyl OneStep to musieli by zrobic sporo zmian, tak naprawde nie zwocono by na to uwagi. a wielu ludzi nie dowiedzialo by sie o tych zmianach i nie mieli by mozliwosci skorzyatania. Dlatego moim zdaniem OneStep ma realne szanse na przyciagniecie klientów, bo sa poprostu swiezi i tyle. Usluga jest ciekawa, a najwiekszym plusem oferty jest to ze moze z niej korzystac kazdy.
Panie Marcinie, radzę popracować nad sposobem pisania komentarzy, Pana bliższy związek z tą firmą czuć na kilometr
zgadzam sie z OBSERWATOREM, Pan Marcin moze miec jakis zwiazek z ta firma, za ladnie o nich sie wypowiada
Ale Panie OBSERWATORZE, mialem okazje u nich zamowic juz produkt, a raczej trzy produkty. chcialem fv na firme, ale adres podalem domowy, nie bylo zadnego prblemu, towar wraz z fv przyszedl do domu, a fv miala adres firmowy. Nie bardzo rozumiem, po co bylo to porusznae, wiadomo, ze ten projekt troche ich kosztowal, ale nie byliby tacy tepi zeby nie przystosowac systemu na kilka adresow!, wiadomo, ze spora czesc ich klientow zamowi cos jako firma.
wracajac do tematu czy pomysl nie jest chybiony, nie nastawialbym sie tak sceptycznie, przeciez mamy rozny segment klientow, sa tacy do ktorych ten pomysl przemowi i beda zamawiac. pomyslcie sami, czy kilkanascie lat temu ktos myslal ze internet bedzie narzedziem kupna, sprezdazy, reklamy, ze bedzie ktos mogl zarobic dzieki niemu? nie, tak samo nie myslelismy, ze nasze telefony komrkowe beda nam sluzyly do robienia chociazby zdjec. a do wszystkiego z naszej wygody sie przyzwyczajamy, dlatego do kupna przez sms tez sie z czasem przyzwyczaimy i bedzie to dla nas cos normalnego.
jak dla mnie – jest to pomysł fajny, ma ułatwiać życie, żeby nie latać po sklepach jak szuka się czegoś konkretnego, ewentualnie chce się zrobić jakiś fajny prezent. Czytając Forbsa natknęłam się po raz pierwszy na taką formę zakupów. I spróbowałam – fakt, z czystej ciekawości.. I na serio – to wydaje się sprawnie działać. Wysłałam smsa, oddzwoniono do mnie od razu, i po 2 dniach miałam przesyłkę u siebie. Plusem jest to, że od razu w tych czasopismach produkty są już opisane i zawarta jest tam ich recenzja, co ułatwia zakup, lub też sprawia, że nie jestem nim już zainteresowana. I to co mi się w tym najbardziej podoba, to to, że nie jestem zobowiązana dokonywać tam zakupów co jakiś określony czas, lecz wtedy, kiedy mam na to ochotę. Równie dobrze może to być jednorazowe korzystanie z usługi. Czyli nikt mi niczego nie wciska na siłę, czego strasznie nie lubię. Dlatego jestem pozytywnie nastawiona do takiej formy zakupów, zwłaszcza, że drogo mnie to nie wynosi, a jest szybciej i wygodniej.
Panie Obserwatorze a czy osoba zwiazana z firma nie ma prawa sie wypowiadac?? moze to i dobrze ze sie pojawila. Marcin bedzie odpowiadal na ewentualne pytania. a pan Jaromin tak z ciekawosci pytam co chcial wdrozyc do onestepu? jesli to nie tajemnica rzecz jasna
i jeszcze moje odautorskie dopiski: pozdrawiam wszystkich czytelnikow:) co do uslugi onestep – nieskorzystalem ale nie podoba mi sie ze w gazetach z oferta opisywanej przez nas firmy sa ceny takim malym druczkiem przy kodach, ale to pewnie wina czasopism i drukarni
co do jednej z wypowiedzi dotyczacej sprawnej infolinii. Ich infolinia jest czynna przez 7 dni w tygodniu od godziny 8.00 do 22.00, ta informacja na ich stronie widnieje. To jest dużym plusem dla tych ktorzy pokwapia sie na wyslanie smsa poznym wieczorem w niedziele lub sobote, nie beda musieli czekac na oddzwonienie w celu rejestracji, lub w razie jakiejkolwiek niejasnosci moze zalatwic sprawe w tych dniach za posrednictwem maila chociazby.
a mi po przeczytaniu wszystkich komentarzy wydaje sie ze obserwator to ktos z konkurencji he he bo nie rozumiem co niby mialoby byc zlego z zakupach przez sms?
przeciez to tylko ma ulatwic zakupy. koszt dostawy jest niski wiec napweno wielu ludziom to sie spodoba. ja tez juz skorzystalam i nie widze nic zlego w zakupach tego typu, wrecz przeciwnie jestem bardzo zadowolona z zakupu i szczerze wszystkim polecam
Przecież to innowacja to jaka konkurencja
Widzę, że sporo wyznawców ma ta usługa, a Pan Wiszniewski to pół Internetu już obspamował superlatywami na jej temat
Ciekawe, że tylu czytelników bloga e-komers korzystało z tej usługi – szok
@Obserwator
Ja nie, bo nie czytam gazet drukowanych, ale za 2-3 tygodnie wybieram się do fryzjera a tam standardowo leży sterta różnych magazynów.
ja tez jeszcze nie kozystalam z uslug tej firmy, znalazlam ciekawa ksiazke w Party i zastanawiam sie nad jej zamowieniem… po przeczytaniu info w necie mysle ze firma jest spoko a klienci sa zadowoleni, wiec najprawdopodobniej skusze sie na te ksiazke…:)
jak widze wiele pozytywnych komentarzy, czyzby Polacy zmienili swoje nastawienie do nowosci???nie sadze…. wydaje mi sie ze zakupy przez sms’a poprostu sie spodobaly i mimo ze jest to nowa usluga, znalazla juz swoich zwolennikow … niski koszt dostawy oraz prostota calej uslugi sa jej wielkimi plusami
swietny system, zamawianie roznych produktow przez sms’a to wielka wygoda, nie trzeba wychodzic z domu aby zrobic zakupy, a koszt dostawy jest bardzo niski, mysle ze onestep wymyslil bardzo dobry sposob robienia zakupow
zakupy przez sms w one step to fenomenaly pomysl, juz na sasym poczatu dziwalania firmy, bylem pewien ze odniosa sukces, a zakupy przez sms’a stana sie bardz popularne. coz, co sie dziwic, pomysl jest dobry, jak rowniez caly system skladania zamowien , a co z atym idzie, usluga podoba sie i szybko jest aprobowana…
witam juz zrobilam zakupy przez sms’a w one step, musze przyznac ze jestem w 100% zadolowona z firmy jak rowniez z samego produtku, ktory zamowilam
, koszt dostawy rzeczywiscie wynosi 7 zl , rejestracja danych jest szybka i przyjemna, dostawa w czas…
rzeczywiscie te kupowanie sms’ami wydaje sie byc bardzo przydatne, a swoja droga zaskakujacy tutaj jest rowniez koszt dostawy – bo zalednie 7zl, to jest bardzo rzadko spotykane, jak widac one step oferuje najtansza dostawe do domu …
witam
ja juz mialam stycznosc z ta firma ( one step) – zamawialam u nich 2 ksiazki, powiem szczerze ze jestem jak najbardziej zadowolona z ich uslug – rejestracja danych jest przyjemna i krotka, a jesli chodzi o dostawe produktow, to tez jak najbardziej pozytywnie:) polecam wszystkim, to swietny sposob na robienie zakupow, zawlaszcza ze maja swietne pozycje w swojej ofercie
wow. a myslalem ze tylko ja skorzystalem. wlasnie zamowilem smierc bunny’ego munro, ale sie nie wypowiem, w zasadzie to nic o tej usludze nie wiem, a myslalem ze wejde tu i kogos oswiece ;/
dobre te komentarze powyżej
to tak wyglądają usługi „tworzenia pozytywnego wizerunku na forach i portalach internetowych”, otrzymujemy często takie propozycje na maila i nawet się zastanawiałem ale z tego co widzę to totalna tandeta. Ludzie przecież to widać od razu, ze tacy z Was klienci jak ze mnie, nawet daty i godziny zwracają uwagę.
no jasne celujmy z datami

Wczoraj w zetce o nich mówili, promowali zakupy smsem, chodziło głównie o prezenty na mikołajki, żeby u nich kupować, bo wygodniej, oszczędność czasu itp. No i? W zetce tez pewnie pracują ci z one step’u? 
a twoje wejście obserwatorze to 21.11, skoro dziś ja tu jestem czyli tez jakieś 6-8-9 dni po poprzedni wpisie, to może obydwaj jesteśmy pracownikami one-step? Zaczynamy nowy ciąg dodawania komentarzy, teraz średnio co 9 dni
tandeta wg ciebie? a może sam byś sprobował i się wypowiedział na temat tej usługi?
nie wiem jak traktować te wpisy, ale mam je głęboko w d… póki sam nie spróbuję. Dlatego spróbowałem, i nie będę tak słodzić jak niektórzy tu robią, ale pesymistą nie jestem i uważam że to fajne i napewno przydatne, to czemu nie korzystać?
Wkurzyć Ciebie bardziej? To wkurze!
taaaa, a wiszni opanował cały net pisząc o nich, jakoś nie widziałem specjalnie, masz dużo czasu Obserwatorze by poszukiwać po necie, może sam pracujesz w szeptaniu i troszkę coś tu ci koliduje, co
cyt:
„mariolka
Listopad 12, 2009 o 12:39 pm
witam
ja juz mialam stycznosc z ta firma ( one step) – zamawialam u nich 2 ksiazki, powiem szczerze ze jestem jak najbardziej zadowolona z ich uslug – rejestracja danych jest przyjemna i krotka, a jesli chodzi o dostawe produktow, to tez jak najbardziej pozytywnie:) polecam wszystkim, to swietny sposob na robienie zakupow, zawlaszcza ze maja swietne pozycje w swojej ofercie”
Może i faktycznie piać nad rejestracją, że przyjemna itp ( bo niby dla kogo to może być przyjemne)to przesada, ale ja osobiście nie mogę nic zarzucić konsultantce, jakoś to przebrneliśmy, jakieś trzy i pół minuty i z głowy, wiadomo, że dziewczyna była miła, bo inaczej tam by nie pracowała, więc wrażenie można określić jako przyjemne. Widzisz, wszystko zalezy w jakie słowa sie to ubierze. Generalnie chyba nigdzie konsultantki nie krzyczą bo wyleciały by z pracy, prawda?
A produkty> No są ok, skoro mają taki asortyment to muszą miec i trochę tego i tamtego, poszerzą pewnie jeszcze w grudniu ten asortyment jak zacznie się szał prezentów.
Nie wiem o czym tu więcej pisać. Może przykłady
michal
Listopad 9, 2009 o 9:18 pm
ela
Listopad 9, 2009 o 9:23 pm
me
Listopad 12, 2009 o 12:38 pm
mariolka
Listopad 12, 2009 o 12:39 pm
Zbieg okoliczności? Artykuł z września.
Lepiej przestańcie dalej brnąć w te argumenty i ośmieszać moje przypuszczenia. Może Pan Tomasz wypowie się o IP wpisów
Ja w dyskusji widzę 3-4 osoby maksymalnie.
Zachęcam do poczytania komentarzy np tutaj
http://pclab.pl/news39024.html , zgadnijcie, które są prawdziwe?
Znam specyfikę odbiorcy takich usług w Polsce i wiem, że ludzie nie pisza tak pozytywnie… chyba że… ? no właśnie, chyba że sie im zapłaci