Zakładamy sklep – Czynnik sukcesu – Inwestor
Posted: Styczeń 9th, 2009 | Author: balawejder | Filed under: Zakładamy sklep | No Comments »Załóżmy, że mamy sklep internetowy, który na pewnym etapie potrzebuje kapitału na logistykę, lepszych handlowców, promocję albo flotę samochodową. Pieniądze na rozwój firmy można wygrać w Dużego Lotka, pożyczyć w banku, wejść na New Connecta, GPW albo/i znaleźć inwestora z zewnątrz.

Jeżeli nasza firma pomimo braku dodatkowego kapitału się rozwija jest to tylko i wyłącznie naszą zasługą. Tylko pogratulować. Zasługą zespołu, polityki cenowej, zarządzania kosztem albo niestandardowym, lecz skutecznym formom promocji. Tylko się cieszyć.
Poszukując inwestora warto zwrócić uwagę nie tylko na jego pieniądze, ale talenty zarządcze, kontakty i intuicję biznesową. Takim inwestorem może być np. bogaty 50latek sprzedający od młodości krzesła, a może być fundusz inwestycyjny reprezentowany przez przystojniachę w krawacie.
Poniżej na szybko kilka przykładów sklepów w które ktoś coś zainwestował i skutki tej inwestycji.
Frisco.pl – sklep z artykułami spożywczymi powstał na jesień w 2006 roku i w założeniach miał być konkurencją dla Bomi, Leclerca i sklepu Piotr i Paweł. W firmę zainwestował znany wszystkim i lubiany Sobiesław Zasada – kierowca, rajdowiec, biznesmen. Minęły 2 lata firma ma się świetnie, nowe inwestycje, obrandowana flota samochodowa , mnóstwo reklam na mieście, integracja z dostawcami, terminale motoroli dla kurierów, webshopy dla partnerów itd. itd. Tylko pogratulować takiego inwestora.
A.pl -Sklep z asortymentem podobnym do Frisco.pl, z tym, że powstał w 2005 roku na wiosnę. Z tego okresu pamiętam zaślepkę na stronie z informacją, że niedługo powstanie galeria handlowa. Pamiętam również, że zanim sklep ruszył mineło kilkanaście miesięcy przygotowań koncepcyjnych i kilkanaście miesięcy tej zaślepki. I teraz mamy 2009 rok i jakoś nie słychać o znaczących sukcesach tej galerii. W 2008 roku wyleciały z oferty komputery a sklep ukierunkował się na żarcie, artykuły pierwszej potrzeby i materiały biurowe. Właścicielem i inwestorem a.pl jest Action S.A. – hurtownik, dystrybutor sprzętu komputerowego. Czy ten serwis odniósł sukces przez te 3-4 lata i czy zanosi się na coś spektakularnego ? Odpowiedzcie sobie sami.
Hoopla.pl – o końcu tej firmy wspominałem kilka miesięcy temu. Natomiast początki były obiecujące z tego co pamiętam. Dwóch fajnych chłopaków rozwinęło znacznie swój sklepik, w pewnym momencie stwierdzili, że potrzebna jest kasa, i w dodatku przekonali do swoich pomysłów twardziela inwestycyjnego pod tytułem MCI Management. Potem to już była równia pochyła – niby wchodzimy na giełdę, niby jesteśmy najlepsi w Polsce, ale nie mamy swojego magazynu. Finał wszyscy znają – firma upadła a MCI się zmył za 5 dwunasta zostawiając pomysłodawców z ręką w kupie i twierdząc, „że nie wiedział, że AGD to trudny temat”. Takich inwestorów nie polecamy.
Inbook.pl – nie znam właścicieli, ale od kilku lat z ciekawością obserwowałem co sobie poczyniają w sieci. Trudny segment, duża konkurencja ( książki, płyty), ale firma się rozwijała. Niby mały sklep a robili kampanie marketingowe z bankami. Nie tak dawno firma weszła na NewConnect i ma dodatkową kasę na rozwój i inwestycje. Miejmy tylko nadzieję, że nie pozwolili sobie odebrać władzy i głosu decydującego bo mogą skończyć jak Hoopla.pl pod natłokiem świetnych pomysłów inwestorów. Trzymam kciuki za ten sklep.
1klik.pl – sklep komputerowy stary jak świat. Początki w 2003 roku, grafika nieodświeżana od 5lat, ale to akurat nie jest istotne. Ważne jest, że któregoś pięknego dnia ktoś wpadł na pomysł stworzyć „holding” e-commercowy zakupy.com, rozdmuchał pomysł w mediach, wpiął do swojego portfela 1klik.pl i wprowadził to całe ustrojstwo na NewConnect. Mogło być pięknie z dodatkowym kapitałem a jak jest wystarczy sprawdzić opinie Klientów na porównywarkach internetowych ceneo.pl , opineo.pl . Jednym słowem – Tragedia.
Wnioski:
- Jeżeli masz głowę na karku zastanów się dwa razy zanim dasz się nabrać inwestorowi na sukces i łatwe pieniądze, bo skoro do tej pory idziesz do przodu to może lepiej iść dalej wolno niż utonąć przygniecionym falą durnych pomysłów nowego właściciela większościowego
- Inwestor z pieniądzem może zmarnować istniejący już potencjał firmy i zapał ludzi swoimi durnymi pomysłami i władzą w firmie, czego możesz potem żałować
- Podczas negocjacji z potencjalnym inwestorem to Ty gościa przepytaj z pomysłów i sposobu myślenia, bo może się okazać, że to zwykły pustak z pieniędzmi, który nie ma pojęcia o bieżących standardach biznesowych,
- To Ty go zapytaj o strategię 2,3,5letnią i jak sobie wyobraża rozwój tej firmy a nie daj się przepytawać jak w szkole przy tablicy przez nauczyciela-terrorystę. Bo może się okazać, że to nie Ty jesteś tutaj amatorem.
- I rzecz najważniejsza – dla takiego dobrego wujka liczy się tylko zwrot z inwestycji i możesz trafić na takiego, który Twoich kumpli z firmy zaprzęgnie do pługa i będzie nimi orał Wasz wspólny biznes aż się im skończą kręgosłupy.
- Wcale nie musi być tak źle i jednak inwestor Cię zaskoczy swoimi pomysłami i po kilku latach będziecie razem budować firmowy wieżowiec w Nowym Yorku.
A jak wyglądają relację między naiwnymi świeżynkami a wyjadaczami można zobaczyć w świetnym filmie Oliviera Stone’a z Michaelem Douglasem i Charlie Sheen’em pt. Wall Street
Possibly Related Posts:
- Zakładamy Sklep – Czynnik sukcesu – Porównywarka
- Sklep internetowy – Czynnik sukcesu – Domena
- Sklep internetowy – Czynnik sukcesu – Pieniądze

Leave a Reply