"..Ekspert to osoba, która popełniła wszystkie błędy jakie tylko można popełnić w bardzo wąskiej dziedzinie.."

Sklep internetowy – Czynnik sukcesu – Domena

Posted: Grudzień 18th, 2008 | Author: balawejder | Filed under: Zakładamy sklep | Tags: , , , , , , , , , , | No Comments »

Każdy początkujący e-handlowiec w ramach przemyśleń przed uruchomieniowych swojego sklepu zastanawia się nad nazwą domeny, którą powinien zarezerwować dla swojego sklepu. Żeby przynosiła mu zyski i była fundamentem jego sukcesu w biznesie internetowym. I tu pojawia się dylemat, który według części pewnej części e-handlowców ma niebagatelny i zasadniczy wpływ na sukces w przyszłości. Przelećmy zatem to zagadnienie na przykładach, jakie tak naprawdę ma znaczenie w e-handlu nazwa domeny internetowej dla Twojego przyszłego sklepu internetowego.

Nie prowadziłem jeszcze badań naukowych na ten temat, ale z tego co czytam w internecie wynika, że dla wielu osób adres internetowy ma kluczowe znaczenie, jest podstawą biznesplanu, i niektórzy nawet są w stanie zrezygnować z tej działalności ponieważ ich czynnik sukcesu – domena – jest już zajęty.

Jaki powinien mieć adres tak naprawdę sklep internetowy:

  • O B O J Ę T N E

Tyle. Kropka.

Jaka natomiast nie musi być nazwa domeny dla sklepu internetowego:

  • nie musi być związana z asortymentem, który będziemy sprzedawać
  • nie musi mieć końcówki .pl
  • nie musi być po polsku
  • w ogóle nic nie musi

Przelećmy na przykładach sukcesy kilku firm internetowych, których adresy nic nie znaczą:

  • google.com – nie ma takiego słowa w słowniku angielskim, nazwa powstała z przejęzyczenia liczby 10 do setnej. Czy google odniosło sukces dlatego, że każdy matematyk ma hopla na punkcie tej liczby ?
  • amazon.com – nazwa rzeki w Ameryce Południowej. Dziwne, nie ? Jak można nazwać sklep nazwą rzeki i zostać największym sklepem internetowym na świecie ?
  • grono.net – pierwsze skojarzenie ? Winogrono ? W dodatku niestandardowa końcówka adresu. Nie uda się.
  • 163.com – jakiś tam chiński portal, bardzo popularny wśród lokalnej gawiedzi. I nie jest to żadna magiczna liczba a serwis jest wart około 2 mld $.
  • hi5.com- serwis społecznościowy, który ma 70mln zarejestrowanych użytkowników. Czy gdybyś otworzył hi7.com odniósłbyś podobny sukces ?
  • allegro.pl – po włosku szybko, prędko, wesoło. Zapytaj swojej babci z czym jej się kojarzy to słowo. Czy aby na pewno z serwisem aukcyjnym, który poszedł pod młotek za 2mld $ ?
  • gps24.pl – czy ten sklep dlatego odnosi sukces bo ma w nazwie GPS ? Więc dlaczego więcej zarabia od gps.pl, który ma krótszą nazwę ?
  • craiglist.com – nie dość, że ma grafikę z lat 70tych wieku wstecznego, w dodatku nazywa się Lista Craiga ( Craig to imię ). Czy gdybym założył sklep ListaTomka.pl mógłbym zostać największym sklepem internetowym ?
  • wasko.pl – to taka polska firma, która dzięki swojej nazwie sprzedaje z miliard złotych różnych urządzeń elektronicznych rocznie. Oczywiście wszystko zawdzięcza swojej nazwie handlowej. Oczy wiście.
  • abcdata.com.pl – poziom abstrakcji 5latka, który się uczy alfabetu. A jakoś dają radę ?
  • onet.pl – co to znaczy onet ? dlaczego nie enet, wnet, knet, unet, inet ?
  • home.pl – co ta nazwa ma wspólnego z hostingiem ? Kompletnie nic.

Możnaby tak wymieniać w nieskończoność podając przykłady stron internetowych, które swój potencjał zawdzięczają swoim nazwom, ale przejdźmy do sedna sprawy.

Nie ważne czy Twój sklep będzie się nazywał www.siedemnascie.pl, www.sprzetkom.pl, www.odrawodzislaw.pl czy www.uprzejmieprosimy.pl. Adres, który wybierzesz dla swojego sklepu na Twój bilans finansowy ma przełożenie, tylko i wyłącznie w pozycji kosztowej. 120 PLN rocznie, lub w promocji 0.90 PLN za pierwszy rok, a dopiero w drugim 120PLN.

I nie ma się co podniecać znajdując wolną, fajną domenę internetową, że jesteśmy już z górki. Nie ma się co łudzić, że mając adres www.agito.pl zdobędziemy rynek, albo, że każdy internauta będzie pamiętał nasz sklep, nawet gdy mu się skończy okres gwarancji na cudo, które u nas kupił.

Każde słowo, które znajdziemy, w dowolnym języku ma wartość startową marki równą dokładnie zero dolarów. Dlatego jeżeli ktoś kupuje domenę www.sex.com, www.pizza.com za miliony dolarów, skoro można było założyć stronę pornhub.com, redtube.com czy pizzahut.com za 90gr i zarobić 10 razy więcej na swoim internetowym biznesie – jest dla mnie skończonym idiotą.

Gdyby komputronik.pl lub intymna.pl nazywali się odpowiednio www.czystawoda.pl* i www.naturalneskladniki.pl* mieliby dokładnie takie same przychody co teraz.

*) alternatywne nazwy komputronika i intymnej pochodzą z górnej części puszki aluminiowej zawierającej zacny trunek koloru złotego o smaku chmielu.

Więc podsumowując. Poszukaj przyszły biznesmenie drobniaków w kieszeni i niech to będzie Twój budżet domenowy, którego nie możesz przekroczyć. To będzie Twoja pierwsza słuszna decyzja na nowej drodze życia e-biznesowego.
:)

Possibly Related Posts:



No Comments on “Sklep internetowy – Czynnik sukcesu – Domena”

  1. 1 be-easy said at 15:57 on Grudzień 18th, 2008:

    kilka uwag:

    hi5 – podejrzewam, że odnosi się do „wysokiej piątki”, przybicia piątki, więc jak najbardziej odnosi się do znajomości i społeczności, różnica z hi7 zasadnicza

    home.pl – dom, strona domowa, gdy powstawała firma „home page” było popularnym zwrotem i odsetek prawdziwych stron domowych na tle całego internetu był spory, więc ta nazwa też ma znaczenie

    z ogólnym przesłaniem posta jak najbardziej się zgadzam, co więcej jestem zdania, że im mniej typowa domena tym lepiej, trudniej wyrobić markę, ale jest później lepiej rozpoznawalna, „branżowa” domena ma sens gdy jest najlepszego sortu i najbardziej intuicyjna np. pizza.pl a wszelkie kombinacje pizza.com.pl, pizza.net.pl to strata czasu na promocje

    aaa i jeszcze jedno równywanie 2 członowych nazw domen z krótszymi, jednowyrazowymi to chyba lekka przesada, różnica jest i ma znaczenie

  2. 2 Artur Kurasinski said at 2:40 on Grudzień 23rd, 2008:

    trochę nie odrobiłeś lekcji. popytaj miszczów od seo / sem czy naprawdę dziś nie trzeba mięc unikalnej nazwy związanej ze sprzedawanymi produktami.

    onet – „on net”, „oh net”
    hi5 – „przybij piątkę”
    google – to nie jest sklep.
    grono.net – nie udało się jest kupa, ale nie z winy nazwy domeny :)

    ….a co z domenami „sex.com” i „porn.com”? :) Słabe nie są i kosztuję w pytę zielonych. A kojarzą się jak cholera z tym co sprzedają.

    można wymyśleć domenę: nextshitletsnameithmm12313233133123.com – widzisz problem z zapamiętaniem domeny ze względu na jej długość? widzisz :)

    jest ważne czy nazwiesz swój sklep „musztarda.pl” a będziesz sprzedawał opony i akumulatory. Ważne bo ludziom ciężko idzie zapamiętać coś co nie jest „jakoś” logicznie powiązane ze sobą.

    domena bez „pl” – wiesz ilu ludzi (szczególnie pogrobowców z N-K) z uporem maniaka myśląc „internet” wpisuje dowolną domenę dodając „pl”. baaaardzo dużo. Oczywiście może mieć tylko „waw.pl” albo „info” ale ja jakoś zawsze wolę „pl” i „com.pl”.

  3. 3 wujek said at 22:22 on Grudzień 24th, 2008:

    a wiecie ile ludzi nie wpisuje URL w miejscu przeglądarki do tego przeznaczonej tylko do formularzy wyszukiwania np. na onet czy google? :) taka ciekawostka.

  4. 4 Rafał said at 16:58 on Grudzień 29th, 2008:

    fajna domena może pozwolić na utworzenie nowej niszy w jakiejś mocno zdominowanej branży, a to z kolei daje dużą przewagę bo np. możemy konkurować o klienta na zupełnie nowym polu (tańsze SEO i SEM)

    przykładowo: zamiast konkurować w googlach z wieloma bankami pod hasłem „kredyty” utworzyliśmy (pośrednio) nową kategorię „aukcje kredytowe”- obecny koszt promocji w wyszukiwarkach to 20% budżetu potrzebnego na promocję projektów pod hasłem np. „kredyt hipoteczny”

    domena musi być łatwa do zapamiętania, bez dwóch zdań – inaczej nie przebijesz się do świadomości odbiorców – i nigdzie Cię nie znajdą, nawet w googlach

    tym bardziej w googlach

  5. 5 Tomek Komercyjny said at 2:47 on Styczeń 8th, 2009:

    Przede wszystkim uważam, że domena, podobnie jak jej nazwa nie jest produktem/usługą, którą oferujemy Klientowi, i którą chcemy mu sprzedać.
    Moim zdaniem takie myślenie to błąd.

    To samo dotyczy się produktów ( pralki, jabłka, piwo), które sprzedajemy w swoim łatwym/trudnym adresie internetowym. To też jest błąd.

    My powinniśmy sprzedawać SIEBIE a nie Nokię, Siemensa czy HP. Nie ?
    Więc jeżeli wiemy jak to zrobić to nazwa domeny nie ma kompletnego znaczenia.

    Zatem Arturze, nie koniecznie można powiedzieć, że nie odrobiłem lekcji :) z SEM/SEO tylko trochę w innym wymiarze ( brandu ) widzę wykorzystanie internetu ( kanału ) , domeny ( w tym nazwy ) do sprzedaży siebie ( sklepu ).

    Dlatego śmiem twierdzić, że Twój przykład musztarda.pl mógłby być śmiało lepszym sklepem z oponami niż opony.pl. I emocją jestem w stanie bardziej przywiązać Klienta do swojej musztardy niż logiką do tego, że mam opony.

    Ludzie nie dlatego kupują w Amazonie bo ma łatwą nazwę czy wszystkie modele słuchawek Creative’a.Tylko dlatego, że JEST Amazonem i powoduje u nich erekcję emocjonalną. :)

  6. 6 hADeSik said at 21:05 on Styczeń 10th, 2009:

    Tomku, prawie dobrze ;)
    Jednak jeśli sprzedajemy w Polsce to domena pl i najlepiej jednowyrazowa (a jeśli nie to dodatkowe warunki).
    Powinna być też łatwa do wymówienia (nie łamaniec językowy) choć nie musi być to znane i popularne słowo (może to być nawet słowo, którego nie ma w słowniku)…
    To tak w skrócie, bo generalnie aspektów jest znacznie więcej ale to już nie na krótki komentarz do notki…

  7. 7 SEO SPEC said at 22:24 on Styczeń 16th, 2009:

    Hej,

    Pracuje w biznesie SEO od kilku lat. Mialem szczescie pracowac dla takich firm jak yahoo czy google. Czytajac Twoj tekst moge sie czesciowo zgodzic z Twoim zdaniem.

    Po pierwsze masz racje, liczy sie produkt, nazwa jest tylko dodatkiem marketingowym.

    Z punku widzenia wyszukiwarek internetowych domena ma znaczenie i to ogromne.
    Jesli w nazwie posiadasz nazwe produktu – chcialbys nie chialbys a strona znajdzie sie wyzej w katalogu wyszukiwania. Efektem jest to iz dostajemy wiekszy ruch na strone.

    Tworzac projekt nalezy wymyslac nazwe, w obecnym swiecie jest to wymagane. Projekty na duza skale powinny miec trafna nazwe. Projekty mniejsze – wcale nie musza.
    kazdy jednak w internecie chce osiagnac sukces na skale swiatowych firm typu google czy microsoft. Tu was zmartwie – to wcale nie wyglada tak kolorowo jak sie slyszy – a to co sie szlyszy robi… marketing, otoczki , manipulacje, sfingowane artykuly, blackhat itp…o tym sie nie mowi ale kadzy mysli ze zrobi nawiekszy projekt na swiecie. W te firmy zawsze byly ladowane ogromne pieniadze – bajki o tym ze firma powstala w garazu…to bajki..

    Oczywiscie posiadajac inna nazwe niz produkt takze jestesmy sie w stanie dobrze wypromowac ale wymaga to jednak wiekszego nakladu pracy oraz reklamy.

    Ludzie ktorzy trafiaja dobre domeny zazwyczaj je marnuja. Maja plan , maja nazwe ale czekaja az moze ktos wymysli produkt i odkupi ta nazwe od nich za grube miliony.
    Ta milionowa kwota nie bierze sie z przypadku. Co jakis czas slychac ze jakas domena jest warta tyle i tyle m ze sprzedano za tyle… To prawda ale te domeny stworzyly wkolo siebie comunity ktore kosztuje a nie domena sama z siebie!!!

    Pozdrawiam

  8. 8 Filip said at 18:25 on Styczeń 26th, 2009:

    Ja zajmuje sie sprzedażą usług w baaaaardzo konkurencyjnej branży i zgadzam się z tym że domena może być dowolna. Oczywiście najlepiej jeśli jest to nazwa (zawiera nazwe) produktu lub usługi – łatwo skojarzyć i zapamietać, ALE – jeśli jest duża konkurencja to okazuje się ze skojarzenie to troche za mało. U mnie w branży jest lekkie szaleństwo w tym względzie i domeny są podobne (z .net, .com, com.pl, .biz), co jest bez sensu bo łatwo skierować klienta do konkurencji. Ja akurat na tym tle mam dobrą domenę która ma jeden WIELKI mankament – jest niepopolsku i przekazanie jej przez telefon (nawet dla znającego angielski) jest męczarnią. Wniosek – domena jest ważna, ale na pewno nie decyduje o sukcesie czy jego braku..

  9. 9 Maciek said at 17:34 on Marzec 6th, 2009:

    Hej,

    @Tomek Komercyjny…

    Nie mam bladego pojęcia, dlaczego, czytając Twoje teksty, najczęściej się z nimi zgadzam. Prawdopodobnie dlatego, że są bardziej merytoryczne niż wydaje się pewnej części Czytelników, a co najważniejsze napawają optymizmem.

    Oczywiście, że niemalże większość dobrych koncepcyjnie nazw może stać się dobrymi markami, pod warunkiem, że zapewnimy im pewną odrębność i unikalność – nazwie, a nie rodzajowi domeny internetowej.

    Unikalna nazwa jest jak najbardziej dobrą inwestycją w przyszłość, pod kolejnym warunkiem – należy podejść do jej promocji profesjonalnie – stosując wypróbowane metody marketingowe, niekoniecznie błyskotliwie innnowacyjne.

    Z tego co obserwuję, na rynku jest coraz więcej internetowych marketerów, którzy bez internetu tracą grunt pod nogami. Ludziom się wydaje, że gdy są w internecie, cały świat stoi przed nimi otworem. Po kilku, kilkunastu miesiącach już wiedzą, że bez ciężkiej pracy nic samo nie przyjdzie.

    Jak się okazuje, internet jest bardziej wymagający marketingowo od innych mediów, i wcale nie jest wykluczone, że tym, którzy do niego nie zaglądają, żyje się spokojniej. :)

    Gratuluję wyczucia marketingowego i czekam na dalsze wpisy!

    Maciek


Leave a Reply