Agito.pl – "Podobno jestem idiotką"
Posted: Wrzesień 30th, 2008 | Author: balawejder | Filed under: Sklepy | Tags: agito.pl | No Comments »Rozszalała się burza komentarzy na różnego rodzaju blogach i innych tego typu branżowych serwisach na temat nowej kampanii reklamowo-wizerunkowej sklepu internetowego Agito.pl. Filmik wrzuciła jako pierwsza na Youtube’a eirena 25 września. Dzisiaj jest 30 września a oglądalność spotów na Youtubie nie przekracza dla wszystkich 3 filmów 40.000. Na marketing wirusowy się to nie nadaje. Słabo.
Czytając komentarze internautów do spotów i pierwsze wrażenia po upublicznieniu filmów w internecie da się zauważyć główne nurty zainteresowania odbiorców tej kampanii. Do zasadniczych i statystycznie najczęstszych należą:
- dlaczego aktor ( lat 40 ) mrugnął.
- dlaczego aktor ( lat 70) kupił żonie lodówkę, przecież to symbol PRL’u. Teraz są chłodziarki.
- czy logicznie poprawne jest stwierdzenie, że hasło kampanii jest logicznym zaprzeczeniem hasła sztabowego MadiaMarktu – „Nie dla idiotów”. Zapytałbym o to Arystotelesa, ale nie mam nic na karcie.
- bohaterka żeńska spotu rzeczywiście zagrała idiotkę – zresztą sama tak twierdzi w filmie powyżej. Czy mamy się utożsamiać z kimś kto robi miny jak pensjonariusze Tworków?
Druga połowa komentarzy to jak przystało na polską mentalność internetową to :
- teorie-spiskowe – czyli jak dobrali asortyment w Agito.pl i do jakich modeli był porównywany skoro wyszło 1000 PLN różnicy ?
- marketingowcy szeptani – którzy potwierdzają prawdomówność treści wygłaszanych przez tych 3 aktorów.
Są jeszcze inne opinie na temat kampanii ( zaliczmy je do tej pierwszej – mniejszej połowy) :
- jest zajebista
- jest beznadziejna
Moim zdaniem sam pomysł z punktu widzenia szumu medialnego nie jest zły. Będzie o tym głośno w myśl starpolskiego przysłowia – nie ważne czy dobrze czy źle – ważne, że w ogóle mówią. Agito wkroczyło na niebezpieczny grunt, który za oceanem jest dość popularny. Porównywanie się do konkurencji jest bardzo ryzykowne z punktu widzenia prawa karnego i gdybym był głównodowodzącym w Dziale Prawnym MediaMarktu już w weekend przygotowywałbym pozew – pewnie tego nie zrobi – tylko winny się tłumaczy, zwłaszcza, że wywołać to może dodatkową, niepotrzebny MM zadymę medialną i patriotyczną. Chociaż nie wiem czy jest jakiś paragram za manipulowanie faktem. Przecież telewizja to robi codziennie.
Swego czasu TP S.A. tłukła się ostro z Tele2 o porównania wprowadzające w błąd Klienta. Nazwijmy to inaczej – nie do końca etyczne, z punktu widzenia prawa dozwolone, ale trudne do zweryfikowana przez widza porównanie dwóch ofert. Zobaczymy co się stanie tym razem, i kogo bardziej zaboli biorąc pod uwagę maluczkość kapitałową Agito.pl w obliczu międzynarodowego koncernu handlowego z Niemiec.
Agito powołuje się w spotach na badania potwierdzające, że w sklepie jest średnio o 19% taniej niż w marketach tradycyjnych. Muszę przyznać, że mają świetnego fachowca od PR’u, który całkiem sprytnie wymyślił całą kampanię porównawczą w każdym szczególiku, a parametry wejściowe do badań być może dobrał tak, że zwycięzca mógł być tylko jeden. Ja bym tak zrobił. I ludzie w to zaczęli wierzyć – i tego można pogratulować.
Przyjrzyjmy się raportom na które powołuje się od dłuższego czasu Agito.
Raport przygotowany przez PENTOR ( Listopad 2007 ) :
- Do porównania zostały wytypowane sklepy internetowe na podstawie wskaźnika Real User, co według autorów raportu jest wyznacznikiem wielkości. Ale dlaczego tak ?
- Do porównania zostały wytypowane sklepy, które w większości przypadków sprzedaż internetową traktują tylko jako dodatkowy kanał sprzedaży, które głównie sprzedają w modelu tradycyjnym ( zadowolenie.pl to MIX Electronics, euro.com.pl to EURO RTV AGD, neo24.pl to NEONET. A gdzie jest te kilkadzisiąt tańszych sklepów od Agito. ?
- Do badania zostało wyselekcjonowanych ponad 400 produktów z oferty Agito. Głównym kryterium doboru była aktualna popularność rynkowa produktu, którą określili specjaliści Agito. Bardziej wiarygodne byłoby gdyby wybrano je metodą losowania. Ale jaką metodą wybrać metodę losowania ?
Raport drugi ( Millward Brown – kwiecień 2008 ) :
- Dorzucamy Komputronik do porównania, który raczej skupia się na budowaniu marki i sprzedaży B2B własnych serwerów aniżeli drążenie cen dla zwiększenia przychodu ze sprzedaży w internecie.
- W tym raporcie zadowolenie.pl jest traktowane jako sklep internetowy – w raporcie PENTORA jako sklep tradycyjny. Jak się to przekłada na wskaźniki %-owe na korzyść Agito ?
Podsumowując czyli jak zrobić świetną kampanię propagandową w style późny Gierek,
- szkolimy się z technik propagandy ( mogę podać tytuły książek dla zainteresowanych).
- dobieramy produkty, które są najpopularniejsze, a takie są ponieważ najwięcej ich sprzedajemy, a dlatego ich najwięcej sprzedajemy ponieważ są najtańsze, a takie są bo kupujemy je hurtowo po kilkadziesiąt sztuk na zapas. Te produkty.
- dla podniesienia wiarygodności zlecamy stworzenie raportu renomowanej firmie podając jako wkład wejściowy przygotowane przez siebie dane.
- raporty wysyłamy do naszych kontrahentów propagandowych ( blogi, prasa, inne takie), które z racji, że nie mają o czym pisać to piszą o wszystkim co im się wyśle.
- wybieramy produkt z oferty i szukamy największych odstępów cenowych w sklepach tradycyjnych. Mamy autentyk, na który możemy się powołać.
- I na deser kręcimy film dobierając najbardziej friendly naszej idei produkty i liczby procentowe.
Tak się tworzyło historię kiedyś.
Dzisiejszy odcinek sponsorują literki A i G oraz Jean Rigaux i jego złota myśl
„…Istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny..”
Aktualizacja :
Dzisiaj pierwszy raz dało się zauważyć banner agito na onet.pl. Najwidoczniej ktoś stwierdził, że warto jeszcze bardziej odejść od prawdy faktycznej i wycięto z bannera punkt odniesienia.

Possibly Related Posts:
- coming out w e-commerce
- Jak działa prasa w PL na przykładzie Agito.pl
- sklepzezdjeciami.pl
- OneStep – zakupy via SMS
- Bao.pl czyli bardzo prosty sklep bez wyszukiwarki

Warto zauważyć jeszcze, że pani z tej reklamy wyraża się jednak jak idiotka – w swojej krótkiej i nieskomplikowanej wypowiedzi robi poważny (!) błąd gramatyczny, charakterystyczny dla niechlujstwa językowego obszarów wiejskich. Mianowicie, zamiast „o 500 złotych taniej”, mówi „o 500 złoty taniej”.
Pozostaje tylko pytanie, czy to celowy element reklamy, czy raczej wpadka obrazująca poziom ludzi zajmujących się w dzisiejszych czasach marketingiem. Dobrze, że przynajmniej pani nie mówi „żem kupiła o 500 złoty taniej”.